Retrospekcja
Stałam z Sandrą i dziewczynami przy linii bocznej. Denerwowałam się bardzo. Grałam dopiero od 2 lat, a niektóre obecne tutaj dziewczyny od 5 albo nawet 6. Moja przyjaciółka spojrzała na mnie i powiedziała :
-Zuza, czym ty się tak denerwujesz? Ja wiem, że nie grasz bardzo długo, ale najwyraźniej jesteś dobra jeśli już jesteś na Mistrzostwach Polski.
- Nie wiem boję się, że przeze mnie przegramy -odpowiedziałam.
- Jestem pewna, że nie zobaczysz, że zagrasz świetnie.
- Mam nadzieję - próbowałam się uśmiechnąć, ale nie bardzo mi to wychodziło.
Jest! Mamy piłkę meczą na wagę zostania Mistrzyniami Polski. Ola przyjmuje, Maja wystawia krótką do Sandry, ale nasze przeciwniczki blokują. Piłkę broni nasza libero Wera, rozgrywająca wystawia do mnie, a ja postanawiam zaatakować po ostrym skosie. Sędzia pokazuje boisko! Normalnie szaleństwo!!! Dziewczyny rzucają się na mnie, a potem już nic nie widzę przez łzy, szczęścia oczywiście. My skaczemy, a obok zostaje ustawiane podium.
Nawet nie słucham kto zajmuje inne miejsca słyszę tylko "A pierwsze miejsce zajmuje Gedania Gdańsk!!!". Wskakujemy z dziewczynami na podium i zostają nam wręczone medale. Po raz kolejny w tym dniu płaczę ze szczęścia. Potem zostają przyznane nagrody indywidualne.
Najlepiej przyjmująca : Emilia Więckowska - Wola Warszawa (nie znam nazw klubów zbyt, więc przepraszam)
Najlepiej rozgrywająca : Kaja Rońska - UKS Jasieniak Gdańsk
NAJLEPIEJ BRONIĄCA : Weronika Jaśkiewicz - GEDANIA GDAŃSK (nasza mała Werka najlepsza)
NAJLEPIEJ BLOKUJĄCA : Sandra Witak - GEDANIA GDAŃSK (moja wieża dostała nagrodę)
NAJLEPIEJ ZAGRYWAJĄCA : Zuzanna Werwa - GEDANIA GDAŃSK (nie wierzę, nie wierzę dostałam nagrodę. Podobno moja mina była bezcenna)
NAJLEPIEJ PUNKTUJĄCA : Zuzanna Werwa - GEDANIA GDAŃSK (I po raz kolejny niedowierzanie)
MVP : Zuzanna Werwa - GEDANIA GDAŃSK (trzecia nagroda dla mnie? gdy odbierałam nagrodę zastanawiałam się czy tak można)
5 nagród na 7 zgarniętych przez nas. Trener powiedział, że jesteśmy najlepsze. Przez następne lata ja wraz z moimi dziewczynami zgarniałyśmy wiele nagród najczęściej tych najwyższych. Sandra wciąż była moją najlepszą przyjaciółką. Postanowiłyśmy studiować w Rzeszowie, bo podobno tam mają dobrą drużynę siatkówki. Rodzice Sandry nie mieli nic przeciwko, moja mama również. Ojca nie znałam. Chyba odziedziczyłam po nim wzrost, ponieważ mam 193 cm. Blondii (Sandra) 197 cm, więc razem wyglądałyśmy dość hmmm... specyficznie. Nadszedł dzień wyjazdu.
------------------------------------------------------------------
Jest i prolog ;) Zapraszam do komentowania i pozdrawiam :*
CZYTASZ = KOMENTUJESZ = MOTYWUJESZ
3 nagrody, na bogato widzę! XD
OdpowiedzUsuńDlaczego wydaje mi się, że jeden z Rzeszowskich siatkarzy okaże się ojcem Zuzy?
Buziaki :*
http://znam-cie-dobrze.blogspot.com - nowy :)
Faaktycznie na bogato, ale tak ma być ;) a co do jej ojca to mam dwie opcje, więc jeszcze nwm :3 kiedy wrócę z wyjazdu na pewno do cb zajrzę pozdrawiam :*
Usuńzapowiada się ciekawie :D co do ojca Zuzki.. mam głupie przeczucie, że zostanie nim Ignaczak xD wszystko przez ten opis przy bohaterach xD
OdpowiedzUsuńjakbyś mogła to informuj mnie o nowych rozdziałach ;p
pozdrawiam ;*
Może masz dobre przeczucie ;) na pewno będę informować :) również pozdrawiam
OdpowiedzUsuń