niedziela, 10 sierpnia 2014

Rozdział 4

...kilku polskich siatkarzy.
- Zuzia , Sandra stańcie tutaj proszę! - krzyknął trener pokazując palcem przed siebie - Ile można się spóźniać?! Nasi goście czekają, a wy tak nas reprezentujecie!
- Trenerze, to niech trener powie coś mojej wykładowczyni od francuskiego!
- Co?
- Ta idio... waria... pani gadała mi przez 15 minut, że nie uważam!
- A uważasz?
- Oczywiście, że nie! - wszyscy łącznie z naszymi Orłami zaczęli się śmiać.
- I dziwisz się?!
- TAK! Ja umiem więcej od połowy cymbałów!
- Masz następnym razem uważać!
- Okej, okej bez spiny.
- Dobrze, więc jak pewnie się domyślacie mamy dziś trening z polskimi siatkarzami. Na rozgrzewkę odmarsz!
- Tak jest! - zasalutowała Sandra.
Zaczęliśmy biegać dookoła boiska, a na mnie wpadł jakiś wielkolud, jeśli w ogóle ktoś oprócz Możdżona i Musersky'ego jest przy mnie wielki.
- Przepraszam, przepraszam nic się nie stało? - zapytał spanikowany.
- Nieee - zaśmiałam się - bywało gorzej.
- Okej, okej.
- A tak w ogóle to Zuza jestem - mrugnęłam do niego.
- Ja Bartek...
- Kurek, wiem oglądało się reklamę Monte.
- Kurczak już zarywasz?! - krzyknął... Bartman.
- My kulturalnie rozmawiamy! - uśmiechnęłam się, bo chciałam powiedzieć to samo.
- Taaaa... I tak jestem lepszy!
- Niestety, za niski - zakpiłam.
- Pffffff... zobaczymy jak będzie mecz.
- Co za ćwok już go nie lubię - powiedziałam Kurkowi.
- Zachowuje się tak jak ktoś mu się spodoba lub podpadnie.
- Oby to drugie... To pierwsze błeeeee...
Nagle zza naszych pleców wybiegł Igła.
- Patrzcie! Usain Bolt wymija very big boy and very big girl i wpada na metę! - darł się Kubiak.
Ja i Kurek zaczęliśmy się śmiać z tego jak nazwał nas Dzik. Po jeszcze jednym okrążeniu Antiga zarządził odbijanie w kółko. My byliśmy po jednej stronie siatki, a siatkarze odbijali po drugiej. Wszystkie dziewczyny oprócz mnie i Sandry gapiły się cały czas na płeć brzydką co niesamowicie mnie irytowało.
- Piłka jest tu nie tam! - wskazałam palcem na Orły Antigi.
- Ymmm.. No ok już się ogarniamy - usłyszałam w odpowiedzi.
Odbijałyśmy tak jeszcze 30 minut. W ciągu tego czasu tyle razy musiałam biegać po całym boisku i ratować piłki, że po 20 przestałam liczyć.
- Jak przestaniecie się obijać to zawołajcie - odwróciłam się na pięcie i poszłam usiąść na krzesełka.
- Co robisz? Wszystko dobzie? - zapytał Stephan.
- Ze mną tak, ale z moimi koleżanki, oprócz tej najwyższej, nie do końca!
Antiga widząc rozkojarzenie dziewczyn kazał ustawić się wszystkim w szeregu.
- To tak, żeby was podzielić muszę znać wasze imiona, przedstawcie się po kolei jeśli możecie i powiedzcie na jakiej pozycji gracie.
- Ania, rozgrywająca.
- Sandra, środkowa.
- Lidka, libero.
- Wanda, przyjmująca.
- Marta, przyjmująca.
- Ola, środkowa.
- Zuza, atakująca - przedstawiłam się na końcu.
- Co was tak mało? - Antiga uniósł brew.
- Trener kazał przyjść dzisiaj tylko pierwszej szóstce - pośpieszyłam z wyjaśnieniami.
- Aha to ja was podzielę na drużyny.
Trener biało-czerwonych przez chwilę się zastanawiał aż w końcu powiedział :
- W pierwszej drużynie : Fabian, Ola, Piotrek, Michał (K. - od autorki), Marta, Zibi, Lidka w drugiej Bartek, Igła, Sandra, Wanda, Ania, Zuza i Możdżonek.
Zespół, w którym byłam mi odpowiadał. Największym plusem było to, że mogłam jebnąć jak najmocniej piłką w Bartmana, bo był w przeciwnej.
- Aha drużyna, która przegra sprząta boisko- krzyknął Antiga.
- Trener żartuje czy co?? - wytrzeszczyłam oczy.
- Nie ziartuje.
- Miło...
Mecz się zaczął...

--------------------------------------------------------------------
Łapcie ^^ Dokończyłam szybko, bo nie chcę, żeby moi czytelnicy musieli się zastanawiać co dalej ;) W następnym odcinku mecz z siatkarzami, następne treningi z Orzełkami i inne :D Jakbyście nie zauważyli to jestem uzależniona od emotikonów i nawet sobie sprawy nie zdajecie jak ciężko jest mi pisać bez nich w opowiadani ;p więc dużo ich w komentarzach odautorskich xDD Zapraszam do komentowania (nie tylko na tym blogu ;) ) Pozdrawiam Siatkowa :*
CZYTASZ = KOMENTUJESZ = MOTYWUJESZ

8 komentarzy:

  1. Świetny rozdział ;D jestem ciekawa tego meczu xD
    Gdybyś miała czas i ochotę to zapraszam do mnie : moje-zycie-to-siatkowka.blogspot.com
    Oraz zycie-jest-za-krotkie.blogspot.com
    Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Jak nadrobię u Ciebie wszystko to skomentuję :D Pozdroo ;*

      Usuń
  2. tak Zuza, przypier*dol Bartmanowi piłką :D sorry xD poniosło mnie :D
    zapowiada się fajny mecz :D
    pozdrawiam, a w wolnej chwili zapraszam do zapoznania się z bohaterami nowej historii ;)
    gdzie-sa-granice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoczko ;) Mecz będzie... zobaczycie jaki xD Już się zapoznałam i zostawiłam kom :D

      Usuń
  3. #38 na nie-moge-zyc-bez-ciebie.blogspot.com zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. #39 na nie-moge-zyc-bez-ciebie.blogspot.com zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. #40 na http://nie-moge-zyc-bez-ciebie.blogspot.com/ zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie musisz informować, bo mam twój blog w obserwowanych ;) Ale ja informuję, że już dziś dwa nowe rozdziały (tutaj i na skoki...) :D Siatkowa

    OdpowiedzUsuń